wtorek, 27 października 2015

But summer are much more than memories.

Wakacje 2k15 były najlepszymi wakacjami w moim życiu. Poznałam wielu wspaniałych ludzi i przeżyłam dużo nie zapomnianych chwil. Mamy październik i jak do tej pory nie było jeszcze dnia żebym ich nie wspominała. Chciałabym je powtórzyć i móc przeżyć to wszystko jeszcze raz.
Ale niestety czas biegnie dalej i nie można go cofnąć, ani powtórzyć.
Moje wakacje rozpoczęły się dopiero pod koniec lipca. To właśnie wtedy pojechałam wraz z mamą i bratem nad polskie morze.
Ten wyjazd co prawda nie był najlepszy, bo już pierwszego dnia pobytu zdążyłam się spalić na słońcu. Przez dwa dni siedziałam nieruchomo na kwaterze. Kiedy już mogłam się poruszać jak człowiek, nastąpiły ulewy i towarzyszyły nam do końca wyjazdu. Ale z każdej sytuacji da się wyciągnąć jakieś plusy. Tym razem plusem było to, że niedaleko nas podawali pyszną pizze i lody kręcone. Tylko te dwie rzeczy trzymały mnie przy życiu do końca wyjazdu.
Po przyjeździe z nad morza pozostało tylko czekać, bo w końcu za 2 tygodnie miały się spełnić moje marzenia.
Za dwa tygodnie miałam spotkać internetowych przyjaciół.
Chyba nie muszę mówić jak bardzo te dwa tygodnie mi się dłużyły. Ciągnęły się tak, jakby wyjazd miał się nie odbyć,
Jednak się odbył. Najlepsze 12 dni w moim życiu, Oprócz przyjaciół miałam coś, co kocham najbardziej - jedzenie.
Było dużo jedzenia.
Pizza, lody i pocky. Może być coś lepszego?
Pizza, lody i pocky wraz z przyjaciółmi. Tylko tyle jest mi potrzebne do szczęścia.




















czwartek, 15 października 2015

A bit about myself

Dziś przychodzę z faktami na temat mojej osoby. Tak na dobry początek bloga, żebyście mogli mnie lepiej poznać. Zaczynając od tych podstawowych, do tych najbardziej od podstawy odbiegających, Nie chce się tutaj bardzo rozpisywać, więc lecimy!

1. Nazywam się Kinga Kamila Organa. Nie mam i nie będę miała 3 imienia.
2. Urodziłam się 19 maja 2000r i na tą chwilę mam 15 lat.
3. Na chwilę obecną mieszkam we Wręczycy Wielkiej - małej wsi oddalonej o kilkanaście kilometrów od Częstochowy.
4. W internecie wszędzie podpisuję się nazwiskiem, nie imieniem. Wszystko dzięki moim internetowym znajomym, którym łatwiej było nazywać mnie jako "Organa" niż "Kinga".
5. Kocham pisać opowiadania, czego przykładem są moje fanfiction.
6. Kocham wszystko co jest z czekolady. Jadam słodycze zbyt często niż powinnam. Moimi faworytami są mleczne kanapki, milky way i nutella. 
7. Kocham podróżować. Mogłabym ciągle przemieszczać się z miejsca na miejsce. Ostatnio miałam przyjemność być w Warszawie, o czym był poprzedni post. 
8. Jestem mega leniwa. Miałabym dobre oceny i kilka osiągnięć w konkursach, ale do tego trzeba wstać z krzesła - to nie dla mnie. 
9. Do pełnego wypoczęcia potrzebuję 12 godzin snu. Każdy normalny człowiek jest wyspany po 10 godzinach, ale widać ja do grupy normalnych nie należę. 
10. Mimo zapotrzebowania na 12 godzin snu jestem typowym nocnym markiem. Mogłabym robić wszystko w nocy. Nie raz zdarza mi się przesiedzieć całą noc przed laptopem rozmawiając z przyjaciółmi.
11. Kocham czytać. Kiedyś potrafiłam przeczytać kilka książek w ciągu tygodnia, teraz nie mam już tak dużo czasu.
12. Lubie też malować. Może i nie idzie mi to najlepiej, ale chętnie stawiam kreski na kartce. 

13. Jedni wolą piosenkarzy, drudzy aktorów, a ja wole youtuberów. Jest kilka kanałów które oglądam codziennie. Jasiek i Kisielek to jedni z moich ulubionych youtuberów.

14. Wszystkich internetowych przyjaciół poznałam dzięki Jaśkowi. Na teamspeak, albo na terecampie.
15. Nigdy nie byłam na żadnym evencie, co mam nadzieje się zmieni w Marcu. 
16. Kocham duże miasta, dlatego też nie mogę się doczekać wyprowadzki z mojej wsi. Planuje na studia wyjechać do Warszawy. 
17. Chodzę do 3 gimnazjum a już planuje studia. Kij z tym że nawet nie wiem gdzie chce iść po skończeniu tego roku. Chciałam do technikum architektonicznego, jednak nie ma szans na internat. Patrząc po technikach w Częstochowie zostaje zmuszona pójść do liceum. Właściwie to nawet lepiej. Szybciej wyjadę z tej wsi. 
18. Chciałabym zostać "kimś". Nie chce umrzeć w zapomnieniu, chce dalej żyć w pamięci wielu osób. 
19. Nienawidzę lekarzy. Może to i dziwne, ale zawsze jak mam mieć jakieś badania boje się, że lekarze wykryją u mnie jakąś poważną chorobę.
20. Boje się też pająków, biedronek i motyli. Prędzej zabiłabym się, niż dobrowolnie pozwoliła na to, żeby któreś z nich usiadło na mojej ręce. 
21. Kiedyś nie robiłam sobie wcale zdjęć, a teraz mogę je robić co chwila. Oczywiście chodzi tutaj o typowe "selfie". Jeśli chodzi o te przed  prawdziwym aparatem, to nie wychodzę na nich dobrze. 


22. Lubię kopać węgiel. Tak po prostu. 

czwartek, 8 października 2015

Warsaw is so crazy if you asking me // internet friends

Internetowa przyjaźń, to najlepszy typ przyjaźni jaki istnieje. Nie ma to jak mieć świadomość, że mimo dzielących cię kilometrów masz kogoś, komu możesz zaufać. Moje internetowe przyjaciółki mieszkają ode mnie od 153 do 1953 kilometrów. Chociaż wiem, że szanse na spotkanie są małe, to i tak wierze w to, że nam się uda. Może i nie teraz, może nie w przyszłym roku, ale kiedyś na pewno. Na chwilę obecną spotkałam już dużo if. Ostatnio miałam przyjemność być w Warszawie wraz z nimi.
Przejechałam prawie 250km, tylko po to, żeby spędzić z nimi wszystkimi niecałe 24h.
Czy było warto?
Oczywiście.
Każda okazja do zobaczenia się z nimi jest dobra.
Nie ważne czy na 5 minut, czy na cały dzień.
Zobaczyć takiego przyjaciela jest jak zobaczyć idola. Osoba, którą możemy spotkać tylko przed monitorem nagle znajduje się przed nami. Możemy ją przytulić i osobiście powiedzieć jaki jest dla nas ważny.